10.02.2012
"Siostry" Lori Lansens
Podnieś prawą rękę. Przyciśnij nasadę dłoni do płatka prawego ucha. Zakryj je i rozpostrzyj palce - w tym miejscu jestem złączona z siostrą...
Ruby i Rose mają wspólny krwiobieg, oprócz kości czaszki łączy je też wspólna sieć stu żył. Choć tkanka mózgowa jest zespolona, mózgi funkcjonują oddzielnie i jak mówi Rose nasze myśli należą do nas.
Siostry nie mogą bezpośrednio spojrzeć sobie w oczy, ale nie potrzebują lustra, żeby wiedzieć co myśli druga.
Historię poznajemy z perspektywy silniejszej z sióstr Rose, która dźwiga na biodrze mniejszą Ruby, ale i Ruby wtrąca swoje trzy grosze i pisze pewne rozdziały z własnego punktu widzenia.
Dziewczynki przyszły na świat w czasie tornada, które nawiedziło hrabstwo Baldoon i trafiły pod opiekę państwa Darlene, pielęgniarki cioci Lovey i jej męża Słowaka Stasha. I to było najlepsze co je mogło spotkać, na lepszych opiekunów trafić nie mogły. Obdarzone ogromną bezwarunkową miłością są szczęśliwe.
Ciocia Lovey nie użala się nad losem sióstr, przeciwnie, zapewnia je o ich niezwykłości i wyjątkowości. Zachęca do samodzielności i rozwijania zainteresowań. Siostry bardzo się od siebie różnią. Rose jest molem książkowym, lubi sport. Ruby zamiast książek woli oglądać telewizję, wierzy w duchy i reinkarnację i interesuje się historią Indian.
Lori Lansens stworzyła interesującą i wciągającą opowieść o życiu sióstr syjamskich, choć jest to fikcja literacka, w ogóle tego nie czuć, czyta się tę historię, a raczej autobiografię Rose, jakby wydarzyła się naprawdę. Nie ma tu zbędnej ckliwości, czy momentów w których ze wzruszenia łzy nam polecą ciurkiem, przeciwnie, nie raz i nie dwa czytelnik się uśmiechnie, bo siostry cieszą się życiem, nie potrzebują współczucia, a ich występ przy księżycu na Słowacji ani chybi przeszedł do historii Grozova, rodzinnej miejscowości wujka Stasha.
Siostry się kłócą, robią sobie małe psikusy, nie stronią od złośliwości, a czasami wręcz dochodzi do drobnych rękoczynów. Przeżywają swoje pierwsze doświadczenia erotyczne. Metody wychowawcze cioci Lovey wydaja się czasem drastyczne, ale to właśnie dzięki nim Rose i Ruby doskonale sobie poradziły w dorosłym życiu.
Siostry to nie tylko opowieść o ułomności, trudnych warunkach życia, to przede wszystkim historia o życiu na przekór szansom, o głębokiej siostrzanej miłości, o kompromisach i o życiu naprawdę razem od początku do końca.
...Rose powiedziała, że żałuje, że nie zrobiła w życiu niczego heroicznego. Cóż, raczej nie mogła się wdrapać na drzewo, by uratować kota, ani pójść na studia medyczne i prowadzić ważnych badań nad rakiem. Ale Rose była moją siostrą. Myślę, że to heroizm...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Niezwykły temat porusza ta książka. Nie potrafię sobie wyobrazić życia z punktu widzenia Rose. Tym bardziej z punktu widzenia Ruby, która całkowicie była uzależniona od siostry. Sama mam siostrę, która jest niewiele młodsza ode mnie i nie potrafię sobie wyobrazić jak wyglądałoby moje życie gdybym znalazła się w takiej sytuacji. Przecież nawet porządnie pokłócić się nie można bo siostra syjamska jest z Tobą cały czas...
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę przeczytać tą książkę. Twoja recenzja spowodowała lawinę pytań i wątpliwości oraz ogromna ciekawość.
One się kłócą, a jakże i nie odzywają się wtedy do siebie. Z tą różnicą, że nie mogą pójść do swoich pokoi, a kiedy ciocia wysyła którąś za karę do własnego pokoju, siłą rzeczy muszą pójść tam obie. Rzeczywiście trudno to sobie wyobrazić.
UsuńWłasnie zamówiłam książkę. Tak mnie ta historia zaciekawiła, że koniecznie muszę przeczytać:)
UsuńHistoria niesamowita, chociaż szokuje, zwłaszcza, że faktycznie rodzą się takie dzieci... Po lekturę nie sięgnę. Mimo Twoich zapewnień, wątpię w to, że wytrzymam i się nie popłaczę jak małe dziecko. Takie historie strasznie mnie wzruszają.
OdpowiedzUsuńMomenty wzruszające są, ale są też takie gdzie nie raz się uśmiechniesz ;) Siostry umieją cieszyć się życiem lepiej od niejednego zdrowego człowieka, jeśli można tak to nazwać.
UsuńZaciekawiłaś mnie. Muszę dorwać tę książkę:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!!
Polecam jak najbardziej :)
UsuńBardzo mnie cieszy to, że sięgnęłaś po tę książkę,bo historia sióstr jest warta poznania. Powieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
OdpowiedzUsuńMiałaś w tym swój udział, to znaczy w tym, że sięgnęłam po "Siostry". Dowiedziałam się o nich na Twoim blogu :)
UsuńOch, jeszcze nie czytałam podobnej książki, więc z wielką chęcią przyjrzę się jej bliżej:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Brzmi bardzo interesująco, no i coś innego. Chętnie przeczytam.
OdpowiedzUsuńZainteresowana jestem bardzo. Recenzja wspaniała :P. Pozdrawiam miłego weekendu :D
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o tej książce, ale sama okładka już tak soczyście wygląda, że mam ochotę prędko zagłębić się w jej treść.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Niestety ta książka to zupełnie nie moje klimaty, raczej stronię od takich historii. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTo musi być okropne, takie życie. Widziałam kilka programów w telewizji na temat bliźniąt syjamskich i raczej nikt mnie nie przekona, że będąc w takiej sytuacji można żyć NORMALNIE. Mówiąc kolokwialnie - nawet do kibla nie można iść samemu. Szalenie uciążliwe. Przeczytałabym tę książkę, tak z czystej ludzkiej ciekawości, bo i temat mnie zainteresował i Twoja recenzja :)
OdpowiedzUsuńTrudne musi być takie życie... Muszę przeczytać!
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa fabuła. Jeszcze nie czytałam książki o takiej tematyce.
OdpowiedzUsuńtematyka bardzo oryginalna, nie spotkałam się jeszcze z podobną książką, dlatego jestem jej bardzo ciekawa :)
OdpowiedzUsuńSzalenie chcę tę książkę przeczytać, tego typu tematy poruszają mnie i dają... nadzieję.
OdpowiedzUsuń