25.02.2012

"Kamuflaż" Ewa Ostrowska





Tak to już jest na tym świecie, że małe sielskie miasteczka kryją w sobie dużo zła, nie inaczej jest w Kamuflażu Ewy Ostrowskiej. Nevada, prowincjonalne, niespełna dziesięciotysięczne miasteczko to wprost oaza spokoju. Mili, uczynni sąsiedzi, co to się znają jak łyse konie, wszystko o sobie wiedzą, a w razie problemów pospieszą z pomocą. Sęk w tym, że tych problemów w Nevadzie nie ma. Do czasu, a dokładnie do siódmego marca 2010 roku, kiedy to w biały dzień niemal sprzed nosa ojca znika sześcioletni Patrick, a kilka dni później jego matka znajduje w piaskownicy manekina z przyczepionym skalpelem syna.
Mieszkańcy są w szoku, a Nevada staje się miastem strachu. Rodzice drżą o swoje dzieci, dziadkowie jak oka w głowie pilnują wnuków, bo to, że potwór powróci nie budzi wątpliwości. I wraca. Trup ściele się gęsto, padają pierwsze oskarżenia, mieszkańcy patrzą na siebie bykiem i snują domysły. Okazuje się, że każdy z tych dobrych uczynnych ludzi ma jakieś wstydliwe tajemnice.
Kto w takim razie chowa się za znakomicie kamuflującym wizerunkiem? Śledztwo prowadzi miejscowy szeryf Stanley Haigh i detektyw stanowy Colin Peters.

Sięgnęłam po ten kryminał z ciekawości. Polska autorka i akcja osadzona w amerykańskich realiach przyciągnęły moją uwagę na tyle, że postanowiłam wypożyczyć książkę z biblioteki. Jak zwykle kto zabijał, nie udało mi się odkryć, dlatego finał był dla mnie zaskakujący. Autorka myli tropy, zwodzi czytelnika i kiedy już prawie wiem kto i dlaczego, następuje zwrot, a moje przypuszczenia szlag trafia.
Pomysł dobry i ciekawy, autorka nie raczy nas makabrycznymi opisami zbrodni, wszystko jest wyważone, czuć klimat prowincjonalnego miasteczka. Nie podobały mi się dialogi, a szczególnie to, w jaki sposób zwracają się do siebie prowadzący śledztwo. Ja nie wiem jak rozmawiają ze sobą policjanci z małych amerykańskich miasteczek, ale w tym przypadku zwracanie się do siebie niemal na każdym kroku per koleś, dupku, kretynie, brzmi jakoś nienaturalnie. Dziwne wydają mi się również monologi niektórych bohaterów czynione w pierwszej osobie. Najwięcej takich rozważań prowadzi szeryf Stanley, co jest zrozumiałe, ale dlaczego muszę wysłuchiwać jak sam ze sobą rozmawia jakiś tam mało ważny policjant na patrolu, tego nie wiem.
Przymykając oko na te powyższe moje rozważania, Kamuflaż można uznać za dobry psychologiczny thriller, mroczny kryminał w którym trup ściele się gęsto, pojawiają się fałszywe tropy, skrywane przez lata tajemnice, a wszystko prowadzi do zaskakującego finału. Dla czytelników o mocnych nerwach.

12 komentarze:

  1. Minusy jednak mnie odstraszyły, chyba podziękuję za tę pozycję. A dlaczego polska autorka upatrzyła sobie amerykańskie miasteczko, tego już zupełnie nie rozumiem :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, nie każdemu ta książka przypadnie do gustu! Ja przyznam, że wolę kiedy pozycja z tego gatunku powala od pierwszych stron. Niestety tak się z "Kamuflażem" nie dzieje, więc raczej sobie podaruję lekturę tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie się strasznie książka podobała! Atmosfera czegoś nieokreślonego, ukrytej grozy, no i intryga - świetna sprawa!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka już za mną i mnie osobiście ogromnie się podobała i uważam, że nasza rodzima pisarka stworzyła kawał porządnego thrillera.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję, że to coś dla mnie. Ostatnio gustuję we wszelkiego typu kryminałach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też mam ostatnio ochotę na dobry, polski kryminał. Muszę zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę przeczytać tę książkę mimo niedociągnięć. Lubie takie powieści o małych miasteczkach, które sielskie są tylko z pozoru.

    OdpowiedzUsuń
  8. Postanowiłam sobie, że będę się trzymać od tej książki z daleka. To, co Ciebie przyciągnęło - polska autorka i akcja w Ameryce mnie raczej odstrasza. :) Chociaż moje nastawienie trochę się zmieniło na plus po Twojej recenzji. Zobaczę. Może kiedyś. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kryminałów u mnie ostatnio w bród, ale jak zatęsknię, to może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam czytać książki, można oderwać się od rzeczywistości, przenieść w inny świat.Bardzo ciekawie piszesz, lekko i przyjemnie się to czyta ;))
    Gdybyś miała ochotę zajrzyj również do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Autorkę kojarzę z zupełnie innego rodzaju książek, dlatego jestem strasznie zaintrygowana ;D

    OdpowiedzUsuń